Nieuczciwy leasingobiorca działał według schematu, który mógł dotknąć każdą lokalną firmę. Tym razem jego ofiarą padła znana firma leasingowa z naszego miasta. Choć do współpracy doszło po spełnieniu wszystkich wymogów formalnych – w tym szczegółowej weryfikacji dokumentów oraz zdolności finansowej – klient okazał się nie być tym, za kogo się podawał. Finalnie zniknął nie tylko z radarów firmy, ale także z nowym samochodem wartym 137 tys. złotych.
Szybka reakcja – klucz do odzyskania mienia
Po stwierdzeniu braku kontaktu z leasingobiorcą oraz niespłaconych ratach, właściciele nie zwlekali z powiadomieniem policji. Na miejsce wkroczył specjalistyczny zespół do walki z przestępczością gospodarczą. Funkcjonariusze przeprowadzili wnikliwe dochodzenie, korzystając z dostępnych baz danych i informacji operacyjnych. W efekcie udało im się zlokalizować utracony pojazd, który odnaleziono w Sulejówku. Samochód został zabezpieczony i przekazany właścicielowi, co pozwoliło firmie ograniczyć straty finansowe.
Co grozi sprawcy? Przestępstwo pod lupą śledczych
Ustalony przez mundurowych podejrzany będzie odpowiadał za przywłaszczenie mienia, czyn zagrożony karą do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawą od teraz zajmuje się prokuratura, a policja przekazała jej komplet materiałów dowodowych. Dalsze postępowanie wyjaśni, czy mężczyzna działał sam, czy to element większego procederu.
Dla kogo przestroga? Wnioski dla lokalnego biznesu
Cała historia stanowi ważną lekcję nie tylko dla firm leasingowych, ale i wszystkich lokalnych przedsiębiorców zawierających nowe umowy. Bardzo staranna weryfikacja kontrahentów to dziś podstawa bezpieczeństwa finansowego. Działania policji pokazują, że szybka reakcja i współpraca z organami ścigania mogą skutecznie zminimalizować straty w przypadku nadużyć.
Warto przypomnieć, by w razie jakichkolwiek wątpliwości dotyczących uczciwości klienta lub partnera biznesowego, nie zwlekać z podjęciem odpowiednich kroków. Tylko tak można ograniczyć ryzyko podobnych incydentów w przyszłości – zarówno w naszym mieście, jak i w całym regionie.
Źródło: Komenda Stołeczna Policji
