W środowy wieczór na drodze ekspresowej S17, nieopodal miejscowości Miętne, doszło do groźnego zdarzenia z udziałem Forda, co nie umknęło uwadze funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Pilawie. Kierowca samochodu, poruszający się w kierunku Warszawy, wykonywał niepewne manewry, co wzbudziło podejrzenia. Ford nieustannie zmieniał pasy, zahaczając o zielone pobocze i niebezpiecznie zbliżając się do barier ochronnych. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta, gdy pojazd nieoczekiwanie przeciął drogę policyjnemu radiowozowi, zmuszając stróżów prawa do nagłego hamowania.

Interwencja policji i niebezpieczna ucieczka

Po tym incydencie policjanci natychmiast użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, nakazując kierowcy zatrzymanie się. Jednak zamiast się podporządkować, mężczyzna postanowił uciekać. Jego agresywna jazda na zatłoczonej ekspresówce stwarzała poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Ignorując polecenia funkcjonariuszy, opuścił drogę na węźle w Lipówkach, co jeszcze bardziej utrudniło sytuację.

Zatrzymanie i zabezpieczenie pojazdu

Policja szybko zorganizowała blokadę, która uniemożliwiła dalszą jazdę. Jeden z funkcjonariuszy szybko otworzył drzwi pasażera pojazdu i wyciągnął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając kierowcy ponowne uruchomienie samochodu. Za kierownicą znajdował się 28-letni mężczyzna, którego stan wskazywał na to, że mógł spożywać alkohol.

Badanie alkomatem i konsekwencje prawne

Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów, wykrywając 1,7 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Został on natychmiast zatrzymany i przewieziony do aresztu. Obecnie postawiono mu zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za te przewinienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KPP w Garwolinie – Portal polskiej Policji