W Radomiu zainaugurowano kampanię „To Nie Ja”, skierowaną do uczniów szkół średnich. W Zespole Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga młodzież spotkała się z osobami, których życie zmieniły tragiczne zdarzenia, oraz ze specjalistami zajmującymi się bezpieczeństwem na drogach. Było to pierwsze z dziewięciu zaplanowanych spotkań.

Program adresowany jest zarówno do nastolatków przygotowujących się do zdobycia uprawnień, jak i tych, którzy już prowadzą samochody. Jego głównym przesłaniem jest odpowiedzialność za innych: skutki zachowania kierowcy mogą dotknąć pasażerów, pozostałych uczestników ruchu i ich rodziny.

Kampanię przygotowały wspólnie Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu i Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Warszawie. Patronuje jej marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Po inauguracji w radomskiej szkole do przeprowadzenia pozostaje osiem spotkań.

O rozmiarach zagrożenia mówił zastępca komendanta wojewódzkiego policji, inspektor Jerzy Sztuc. Przedstawił dane, według których w ubiegłym roku w wypadkach na terenie Polski zginęło 1660 osób, w tym 187 na drogach garnizonu mazowieckiego. Przypomniał, że każda taka śmierć oznacza również dramat przyjaciół i rodziny.

O bezpieczeństwie z perspektywy ratowników, psychologa i uczestników wypadków

Uczniowie poznali pracę zespołów udzielających pomocy poszkodowanym. Tomasz Łabys i Sebastian Petrykowski z Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego opowiadali o interwencjach przy wypadkach. Wskazywali, że skuteczna pomoc wymaga opanowania, przygotowania i odpowiedzialnego działania. Zwracali również uwagę, że za każdym wezwaniem stoją ludzie i ich bliscy.

Psycholog transportu Małgorzata Czarnota wyjaśniała, jak na prowadzenie pojazdu oddziałują emocje oraz presja innych osób. Omówiła także zagrożenia wynikające z nadmiernej wiary we własne możliwości i błędnego oceniania umiejętności. Prawną stronę niebezpiecznych zachowań przedstawiła adwokat Sylwia Wiśniewska, która mówiła o następstwach łamania przepisów, w tym prowadzenia pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

Znaczenie tych ostrzeżeń pokazały osobiste relacje zaproszonych gości. Emilia miała zaledwie kilkumiesięczne doświadczenie za kierownicą, gdy jako 18-latka uczestniczyła w wypadku niedaleko Mszczonowa. W szpitalu stwierdzono u niej pęknięcie rdzenia kręgowego. Dowiedziała się wówczas, że odzyskanie możliwości chodzenia może być niemożliwe.

Od tamtej pory stara się odzyskać samodzielność. Opowiadając o swojej sytuacji, przestrzegała młodych kierowców przed lekceważeniem uwagi na drodze i podejmowaniem nieodpowiedzialnych decyzji.

O życiu po stracie bliskiej osoby mówiła kobieta, której narzeczony trzy lata temu zginął pod pociągiem. Miał 35 lat. Uczniowie usłyszeli o przeżywaniu żałoby, próbach powrotu do codzienności i zadaniach, które po jego śmierci spadły na partnerkę. Był to przykład tego, jak długo rodziny mierzą się z następstwami tragedii.

Inną perspektywę przedstawił mężczyzna odpowiedzialny za śmiertelny wypadek w powiecie siedleckim przed ośmioma laty. Po spożyciu alkoholu prowadził mercedesa i uderzył w tylną część forda. Kierująca fordem 41-letnia kobieta poniosła śmierć na miejscu. Sprawca opowiedział o wieloletnim więzieniu i zerwanych relacjach, nie próbując usprawiedliwiać swojego czynu. Apelował, by nie prowadzić pojazdu po alkoholu ani narkotykach.

Część praktyczna obejmowała wizyty przy stoiskach jednostek policji oraz korzystanie z urządzeń symulacyjnych. Młodzież miała do dyspozycji symulatory prowadzenia pojazdu, dachowania i zderzeń, a także działania poduszki powietrznej oraz wagę przeciążeniową. Pokazy pozwalały lepiej poznać siły towarzyszące gwałtownym zdarzeniom i zrozumieć rolę zapiętych pasów oraz prawidłowego ułożenia ciała w samochodzie.

Źródło: KPP w Grójcu – Portal polskiej Policji