Lotnisko Warszawa-Radom, położone na południu Polski, stało się miejscem niespodziewanej katastrofy związanej z próbami przed Air Show. Incydent z udziałem myśliwca F-16 doprowadził do zamknięcia lotniska, które pierwotnie miało być nieczynne do soboty 30 sierpnia, do godziny 2:00 w nocy. Jednak bieżące okoliczności wskazują, że może to potrwać znacznie dłużej. Wszystkie samoloty przybyłe na pokaz lotniczy pozostają uziemione, co komplikuje sytuację na miejscu.
Zmiany w harmonogramie lotów
Katastrofa skutecznie zakłóciła ruch lotniczy na lotnisku w Radomiu. W piątek, decyzją przewoźników, anulowano dwa loty przylotowe z Rzymu Fiumicino i Aktion Preveza oraz jeden odlot do Aktion Preveza. Wszystkie te loty były obsługiwane przez LOT i zostały przeniesione na warszawskie lotnisko Chopina. Pasażerowie zostali zapewnieni, że mogą skorzystać z transportu między Warszawą a Radomiem, co ma na celu minimalizowanie niedogodności związanych z tymi zmianami.
Przyszłe operacje lotnicze
Pomimo zamknięcia lotniska, niektóre loty planowane na weekend nie zostały jeszcze anulowane. W sobotę zaplanowano odlot do Barcelony o 07:15, obsługiwany przez LOT. Z kolei niedziela miałaby przynieść przylot z Larnaki o 07:15 oraz odlot o 07:50 do tego samego miasta, obsługiwany przez Wizz Air. Natomiast na poniedziałek zaplanowano dwa przyloty z Antalii oraz dwa dalsze wyloty do tego samego miejsca.
Skutki katastrofy na infrastrukturze
Nieoficjalne doniesienia sugerują, że pas startowy doznał znaczących uszkodzeń w wyniku upadku F-16 i jego szczątków. Eksperci muszą teraz ocenić skalę zniszczeń oraz czas potrzebny na naprawę. W miejscu uderzenia powstała dziura, co dodatkowo komplikuje sytuację. Marcin Danił z Polskich Portów Lotniczych przyznał, że badania nad zakresem koniecznych napraw trwają, a ich zakończenie będzie kluczowe dla określenia daty ponownego otwarcia lotniska.
Dalsze działania i oczekiwania
Obszar wokół miejsca katastrofy został otoczony przez Żandarmerię Wojskową, a specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych prowadzą swoje analizy na miejscu. To sugeruje, że przywrócenie pełnej funkcjonalności lotniska może zająć więcej czasu niż pierwotnie zakładano. Dyrekcja lotniska obiecuje dostarczyć aktualne informacje na temat sytuacji, gdy tylko będą one dostępne.
W obecnej sytuacji wszyscy zainteresowani czekają na dalsze komunikaty od władz lotniska, które będą kluczowe dla pasażerów oraz linii lotniczych planujących operacje z Radomia. Pozostaje mieć nadzieję, że problematyczne kwestie zostaną szybko rozwiązane, a normalne działanie lotniska zostanie przywrócone w możliwie najkrótszym czasie.