Nie trzeba kupować nowej planszówki, by spróbować innej zabawy. Pokazały to działania Biblioteki Zielonej, gdzie uczestnicy tworzyli gry z niepotrzebnych już materiałów i szukali inspiracji w książkach. Zakończone przedsięwzięcie łączyło samodzielne projektowanie z ponownym wykorzystywaniem przedmiotów.
Podsumowaniem projektu „Gramy czym mamy, czyli gralnia upcyklingowa” był Festiwal Gier Własnoręcznie Zrobionych. Inicjatywę realizowano jako część kampanii „Myślę, nie marnuję”. Zakończyły się również prowadzone przez bibliotekę zbiórki oraz wymiany gier, puzzli i zabawek.
Podczas festiwalu inspiracji dostarczyli uczniowie współpracujących szkół podstawowych. Przygotowane przez nich gry powstały z materiałów przeznaczonych wcześniej do wyrzucenia lub odłożonych jako zbędne. Uczestnicy mogli je przetestować, a następnie opracować własne propozycje. Powstawały zabawy pamięciowe w rodzaju memo, zadania wymagające sprawności i tory do rozgrywek z użyciem kapsli. Te przykłady pokazywały, jak różne zastosowania mogą znaleźć rzeczy, które nie są już potrzebne w pierwotnej roli.
Książka jako scenariusz rozgrywki
Inny kierunek twórczej zabawy zaproponowano na warsztatach prowadzonych z firmą AleGranda. Tematem były gry paragrafowe: historie, w których dalszy tok rozgrywki wynika z lektury i podejmowanych podczas niej decyzji.
Zajęcia rozpoczęto od poznania gotowych gier. Dopiero po sprawdzeniu ich mechaniki uczestnicy przeszli do układania własnych scenariuszy, wykorzystując wybrane publikacje. Książki nie służyły więc wyłącznie do czytania — stały się podstawą autorskich rozgrywek.
Źródło: facebook.com/bibliotekabialoleka
