Pod koniec listopada ubiegłego roku miało miejsce niepokojące zdarzenie, które pokazuje, jak bezwzględni mogą być oszuści wykorzystujący zaufanie i troskę o bliskich. W godzinach nocnych, między 01:30 a 02:30, para starszych osób otrzymała telefon od mężczyzny podającego się za lekarza. Twierdził on, że ich córka pilnie potrzebuje drogiej szczepionki z powodu rzekomo ciężkiego stanu zdrowia. Rozmowa była celowo prowadzona w sposób wzbudzający silne emocje i poczucie presji, co miało na celu wywarcie wpływu na seniorów.

Manipulacja i emocjonalny szantaż

Mężczyzna wywierał presję, sugerując, że natychmiastowa decyzja jest kluczowa dla zdrowia córki. Starsi ludzie, kierując się strachem i troską, przekazali oszustowi, który pojawił się w ich mieszkaniu, kwotę 30 tysięcy złotych w gotówce. Aby uwiarygodnić swój podstęp, oszust poprosił ich o napisanie oświadczenia, że pieniądze przekazują dobrowolnie, i zostawił im kopię tego dokumentu. Dopiero po rozmowie telefonicznej z córką, która mieszka za granicą, zrozumieli, że zostali oszukani.

Szybka reakcja policji

Natychmiast po zgłoszeniu sprawy, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie podjęli działania, by zidentyfikować i zatrzymać sprawców. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej udało się zatrzymać 39-letniego mężczyznę podejrzanego o udział w oszustwie. Zatrzymanie miało miejsce w jego mieszkaniu w Warszawie, gdzie znaleziono również woreczek z suszem roślinnym. Ustalono, że mężczyzna pełnił rolę „odbieraka” w całym procederze.

Konsekwencje prawne

39-latek usłyszał zarzuty oszustwa dokonanego wspólnie z innymi osobami oraz posiadania substancji odurzających. Prokurator Rejonowy w Wołominie wniósł o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące. Zgodnie z polskim prawem, za popełnione czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Ta sytuacja jest przestrogą przed zaufaniem osobom dzwoniącym z nieznanych numerów i podającym się za bliskich lub osoby w autorytecie.

Źródło: KPP w Wołominie